dzisiaj jest 29 lipca 2010

Dziecko w centrum

> dodaj do ulubionych
Zajęcia i imprezy Centrum wiedzy
20 maja 2010

Realizujemy zamówienia na wszystkie podręczniki !

Kompletujemy całe zestawy podręczników do szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum, technikum, szkoła zawodowa. Udzielamy rabatów na wszystkie podręczniki szkolne. Więcej informacji: 509 806 745 więcej

 

 

 

 

Co warto wiedzieć o dysleksji
Zbigniew Pendel


Nieczytelne pismo nie musi być efektem niechlujstwa. Dukanie czytanek nie musi oznaczać, że uczniowi się nie chce. Błędy ortograficzne nie muszą oznaczać braku wiedzy, jak się pisze dane słowo. To może być dysleksja.

 


Kłopoty na bank

To ważne pytanie: Czy dysleksja musi oznaczać kłopoty? Może je oznaczać. Niektóre osoby dyslektyczne mają problemy np. w bankach, bo na różnych drukach nie potrafią złożyć takiego samego podpisu jak na wzorze. Najczęstsze problemy wiążą się jednak z okresem szkolnym i studenckim. Dlatego jeśli u twojego dziecka (bardzo małego czy już większego) zauważysz objawy ryzyka dysleksji, nie wpadaj w panikę, ale też nie zwlekaj. Im wcześniej się za nią z dzieckiem weźmiecie, tym lepsze będą efekty terapii. W przeciwnym wypadku w dorosłym życiu kłopoty są pewne jak w banku.

 

 

Wszystko można poprawić

Czy dysleksję rozwojową można pokonać? Jeśli uczeń ma dysleksję (kłopoty z czytaniem), ale będzie się z nim regularnie ćwiczyło, powinien zacząć czytać poprawnie. Choć zwykle trochę wolniej od pozostałych. Systematycznie pracując, bardzo skutecznie można też pomóc dziecku z dysgrafią (tak, że jego bazgroły będą w końcu w miarę czytelne). Np. uczy się je pisać literami drukowanymi - ponieważ się ich nie łączy, pismo jest czytelniejsze. Znacznie trudniej o sukces w przypadku dziecka z dysortografią. Jak mówi prof. Marta Bogdanowicz, wiceprzewodnicząca Europejskiego Towarzystwa Dysleksji, nad ortografią trzeba pracować całe życie, ponieważ skłonność do popełniania błędów u osoby dyslektycznej pozostaje.

 

 

Im wcześniej, tym lepiej

Powtórzmy! Im wcześniej zauważymy problemy u dziecka, tym większe będą szanse na skuteczną pomoc. To oznacza, że pierwszymi "specjalistami", którzy je zauważą, powinni być rodzice. Tak, tak, to oni powinni zwrócić uwagę na to, że maluch ma kłopoty z mówieniem, ze słyszeniem albo z utrzymaniem równowagi. Co ma wspólnego z dysleksją np. ruch, wzrok czy słuch? Ma, i to sporo. Pisząc, wykonujemy ruch, czytając, korzystamy ze wzroku. Podobnie ważna jest pamięć przy pisaniu niektórych wyrazów, których pisowni nie określa żadna reguła ortograficzna. Po prostu dziecko powinno raz na zawsze zapamiętać, że pisze się je tak, a nie inaczej.

Tak jest np. z wyrazem "który". Piszemy go automatycznie przez "ó", po prostu pamiętamy tę pisownię. Dziecko dyslektyczne może nie pamiętać i mieć kłopoty z poprawną pisownią.

 

 

Rozmawiaj z dzieckiem

Uwaga! Co robić, jeśli zauważymy niepokojące sygnały? Jeśli widzimy, że dziecko w wieku poniemowlęcym lub przedszkolnym ma problemy z mówieniem, powinniśmy szybko odwiedzić logopedę. Nie będzie on tylko korygował wad wymowy, ale też pomagał wyrównać inne braki - np. problemy z uczeniem się i przypominaniem nazw, uczeniem się wierszy czy przekręcaniem wyrazów.

To jednak nie wystarczy! Najważniejszą zasadą jest, że nie tylko lekarz pracuje z dzieckiem, także rodzice w domu, i to naprawdę systematycznie. Szczegółowe rady, jak pracować i przykłady ćwiczeń rodzice dostaną w każdej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Generalnie z dzieckiem trzeba wtedy jak najwięcej rozmawiać, rysować, uczyć krótkich piosenek i wierszy.

 

 

Skontaktuj się z poradnią

Jeśli różne objawy ryzyka dysleksji zauważymy dopiero w zerówce lub na początku szkoły, to powinien być alarm i powód do szybkiego kontaktu z poradnią psychologiczno-pedagogiczną.

Zwłaszcza jeśli dziecko ma wyraźne kłopoty z czytaniem, pisaniem i zaczyna odstawać od rówieśników. Specjaliści z poradni postawią diagnozę - czy konieczne są ćwiczenia z terapeutami, czy wystarczy dodatkowa praca w domu pod okiem rodziców. To ważne! Zdarza się, że rodzice po konsultacji ze specjalistami decydują się posłać dziecko do szkoły o rok później, niż idą jego rówieśnicy. Ale uwaga! Pod żadnym pozorem to nie może być rok stracony "w oczekiwaniu, aż dziecko samo doskoczy do rówieśników". Samo nie doskoczy! Trzeba z nim przez cały rok systematycznie pracować pod okiem nauczyciela-terapeuty.

Jeśli dziecko jest jeszcze w przedszkolu, to powinno uczestniczyć w zajęciach korekcyjno-kompensacyjnych. Niestety, przedszkola rzadko wywiązują się z obowiązku organizowania ich (choć nakazuje im to rozporządzenie Ministerstwa Edukacji).

 

 

Lepiej późno niż wcale

No tak, ale co zrobić, jeśli się spoźniliśmy. Gdy nie zwróciliśmy uwagi na objawy ryzyka dysleksji we wczesnym wieku dziecka. Wtedy, w wieku szkolnym, ma ono już problemy nie tylko z czytaniem, ale także z pisaniem, a w starszych klasach nawet kłopoty z nauką innych przedmiotów. Jak mówi prof. Marta Bogdanowicz, wiceprzewodnicząca Europejskiego Towarzystwa Dysleksji, ekspert od problemów z czytaniem i pisaniem, to mit, że dysleksja utrudnia naukę tylko języka polskiego. Dziecko ponosi klęski także na innych lekcjach - na geografii, matematyce czy fizyce kłopoty z odczytaniem jakiejś treści przeszkadzają tak samo bardzo jak na języku ojczystym.

Co robić? Przede wszystkim (tak jak w przypadku przedszkoli) szkoły mają obowiązek prowadzenia zajęć korekcyjno-kompensacyjnych. W szkołach jest z tym lepiej, w wielu z nich takie specjalne zajęcia są organizowane. Poza tym trzeba koniecznie odwiedzić poradnię psychologiczno-pedagogiczną. Lepiej późno niż wcale. I nie ma się czego wstydzić, trzeba po prostu chcieć dziecku pomóc.

Po takiej konsultacji, badaniach i ćwiczeniach specjaliści wydadzą ostateczną diagnozę. Jeśli stwierdzą u ucznia formę dysleksji rozwojowej, będzie on miał pewne przywileje w szkole i na egzaminach (patrz ramka). Ale nie to jest najważniejsze! Będą go bowiem czekać (i jego rodziców) lata systematycznej pracy i ćwiczeń - w poradni i w domu.

Niestety, dla niektórych dysleksja to tylko okazja do łagodniejszego traktowania przez szkołę w czasie lekcji i egzaminów. Żadna taryfa ulgowa bez solidnych i regularnych ćwiczeń nie ma sensu. Z niektórymi odmianami dysleksji rozwojowej jest tak, że trzeba zmagać się z nią całe życie.

statystyka
Ładowanie...